czwartek, 13 sierpnia 2009

na żywo z urzędu

nigdy nie mów na urząd miasta BB źle... pisze z biura i nic więcej nie zdradze bo wszystko jest tajne,man..
sluchalismy przed chwila beautiful masta ejsa oraz full clip, bo powiedzialem,ze jade na kempa... a teraz leci soundtrack z pulp fiction...
ale hola hola,nie tak hop siup, tu też się pracuje ,naprawde!
nastepnym razem nie złorzecz na państwowego urzędnika bo także może być bboyem/b-girl jak Ty czy ja, śmiało.

ide do toalety, hey man 2009/czy jeszcze coś nagramy/tego jestem pewien

środa, 12 sierpnia 2009

some nju shits

niedawno na łamach cmrev.com przetłumaczono na język polski obszerny tekst o którym wspominałem TU: Teorie i ramy taktyczne (w oryginale tactical theorems and frameworks).... teraz Ci dla których przeszkodą był język lub z jakichś powodów nie sięgnęli po ten kozacki poradnik mają szansę zapoznać się z tym tekstem i chociaż trochę zbliżyć się poziomem do moich umiejętności menedżerskich, aha....

bądź jak choćby benitez, po poradnik klikając TUTAJ
-----------------------------------------------------------------------------------------------

w ostatnim poście z niedzieli popełniłem faux pas.... od kiedy to wordsmith jest w eMC Panie? kolektyw tworzą: masta ace, stricklin’, punchline i wordsworth.. gdzie tu wyżej wspomniany mc bo nie widzę ? z rozpędu pomyliłem wordsmitha z wordsworthem,ha.. można,prawda?... oj wito,wito......... ale,że nikt tego nie zauważył man?

niedziela, 9 sierpnia 2009

a co płynie z Twoich głośników?

kolejny stały cykl na tym gorącym blogu!! od dzisiejszej niedzieli, w każdą następną będę starał się wrzucić ranking moich ulubionych wykonawców minionego tygodnia.. odgapiam od b-boba, bo to on pierwszy wrzucił taki ranking.. no cóż, chociaż jeden jego pomysł przypadł mi do gustu ha ! oczywiście statystyki opieram na lastfm.. dobraaa, do rzeczy:

1. chubb rock and wordsmith -a to za sprawą album "bridging the gap" tej dwójki wydanego bodajże w czerwcu tego roku, czyli świeżak - na pewno skrobnę o nim co nie co... album jest pełen nawiązań do starych dobrych czasów man tzw. złotej ery rapu!.. tęsknimy.. jestem ogromnym fanem potężnego głosu chubb rocka nie od dziś.. w ogóle rocka śmiało wrzucam do mojego top 5 mc`s... a kawałek crooklyn dodgers śmiało nazywam jednym z lepszych...

2. bob dylan - zaskoczony?? jestem na etapie poznawania twórczości tego wielkiego artysty i mówię: bob dylan jest na pełnym rapie.. na razie katuje album blood on the tracks.. szczerze polecam ten folkowo-rockowy album wszystkim otwartym głowom, chociaż zupełnie nie znam się na innej muzyce niż rap... dylan nie raz się tu pojawi mówię to ja !

3. lauryn hill - ta niedziela upłynęła pod znakiem byłej genialnej wokalistki, genialnego Fugees. nie znasz multiplatynowej płyty "the score" tegoż zespołu to kajaj się i poznaj czym prędzej... jednak lauryn uplasowała się tak wysoko ze względu na krążek wydany w 1998 - The Miseducation Of Lauryn Hill... to solowa produkcja, która jest genialnym przykładem na to ,że da się zrobić stojącą na ogromnie wysokim poziomie artystycznym płytę i osiągnąć przy tym nie lada komercyjny sukces ( ośmiokrotna platyna to chyba dużo, co nie?).Pani lauryn hill rapuje, śpiewa i miażdży to całe nowe r`n`b pojedynczymi utworami. brawo!

4. q-tip - kolejny z moich top 5 mc`s(a więc znasz już dwóch ;p) w tym zestawieniu... zapewniam, że zarówno on jak i całe legendarne Tribe Called Quest będą tu częściej niż częściej, o taaak! q-tip to geniusz, weź się nie sprzeczaj.. na razie tyle bo jeszcze będę miał nie jedną okazję pisać o trajbach i tipie..

5. the cool kids and don cannon - wszystko za sprawą numeru "the art of noise(interlude)"(33 odtworzenia) z mikstejpu zatytułowanego "gone fishing"... mikstejp jest sprawą darmową i bardzo dobrze to gra... chłopaki mają oryginalny,wypracowany styl.. nic na siłę, mocna zajawka. sprawdź...

to tyle.. Ty też możesz pochwalić się w komentarzach pisząc co u Ciebie gra, bo to blog od ludzi dla ludzi ajjt! do usłyszenia Kobieto, bracie i siostro, matko i wujku, ojcze i babciu, kolego i koleżanko kolegi kolegi. hey man!

sobota, 8 sierpnia 2009

madziarzy, mexico, raz tu raz tam

w czasie gdy kompletowaliśmy kadrę (o czym pisałem kilka postów niżej) pojechaliśmy na Węgry na bogracz, leczo i zagrać parę sparingów... logiczne, każdy szanujący się menedżer wie, że żeby wszystko zagrało na inaugurację sezonu, zespół należy przygotować i zgrać ze sobą nowe twarze... pograliśmy z węgrami, a następnie zagraliśmy jeszcze 2 spotkania w europie wygrywając wszystko po drodze, a jakże...

dnia 16 lipca roku pańskiego 2009 pożegnaliśmy się z rodzinami i wylecieliśmy z lotniska charlesa de gaulle`a(tak się piszę? sprawdź google, mi się nie chce) w kierunku gorącego Meksyku na 10-dniowe tournee... podczas wypadu mieliśmy zaplanowane 4 sparingi z cruz azul, veracruz, tigres i necaxą kolejno.. grając w eksperymentalnym zestawieniu 4-2-3-1 zremisowaliśmy z tymi pierwszymi, resztę ogrywając....

wnioski po tourne: meksyk to naprawdę piękny kraj... udało mi się przemycić parę butelek kaktusowego alkoholu - tequila człowieku..oczywiście miejscowi wcisnęli mi jakieś figurki azteków i majów, które dumnie będą kurzyć się w moim gabinecie.. asystent powiedział, że w tym sezonie to one przyniosą nam szczęście - typ jest strasznie zabobonny.. ma tam jakieś medaliki, chodzi do wróżki i nie wychodzi z domu w piątek trzynastego nawet jak mamy mecz... w sumie to nie mam pojęcia po co go trzymam na stanowisku asystenta (widziałbym dla niego posadę szamana w drużynie rezerw) .. jeżeli w tym sezonie nie zgarniemy jakiegoś pucharu to osobiście poszukam mu innej pracy i niech się zabiera ze swoimi przesądami..
jeżeli chodzi o piłkarzy to chłopakom chyba się podobało.. pokopali, porozdawali autografy, przystojniejsi skorzystali z uroków miejscowych dam, brzydsi pokąpali się w oceanie...

do pierwszego meczu w sezonie zostało kilka dni.. kopacze czują się na siłach, ale szpilplac zapewne wszystko zweryfikuje..to już niebawem ASSE rozpocznie 2 sezon pod moim przywództwem.. mam nadzieję, że będzie on lepszy od poprzedniego, który i tak był mega udany.. nie oszukujmy się, to moja skromna osoba z średniaka ligue 1 stworzyła trzecią siłę piłkarskiej Francji, a ma apetyt na znacznie więcej!

dobra, dość pierdzielenia... mały bonusik dla tych, którzy wybierają się na hiphopkemp (hoh) lub na niego się nie udają... numer z płyty niejakiego Reksa - ziomka od Termanology... zarówno Reksa jak i Terma będziemy mieli przyjemność usłyszeć w hradcu! yeah!... ok, kawałek wyprodukowany przez coraz lepszego Statik Selektah, świetne flow wspomnianego wyżej Reksa i główka buja się sama.. a na numer Killaz On Wax (bo o nim mowa) natknąłem się na oficjalnym kempowym mikstejpie ajjt... jak sprawdzę album autora killaz on wax to może coś napiszę i polecę lub zgnoję... taki jestem!! bob dylan z Tobą i z Tobą !

ps. dla niekumatych.. kliknij killaz on wax to Cię przeniesie- moc internetu ajjt!

czwartek, 6 sierpnia 2009

świeżynki vol.2

dziś pora na LP wydane w czerwcu,a więc prosto z kultowej drużyny Jurassic 5 - chali 2na ze swoim fish outta water
kto nie zna choćby jednego numeru J5 ten pała.. przemilczmy tu ostatnie wydawnictwo grupy z los angeles,a mianowice feedback(kto słuchał ten rozumie dlaczego)... ogromny człowiek, koleś posiadający jeden z lepszych głosów w rapowym światku postanowił zagrać solo. na "rybę bez wody" czekałem i spodziewałem się czegoś naprawdę konkretnego.,a dostałem tylko przeciętny krążek...

oj Panie Tuńczyk, Panie Tuńczyk... ja wiem, leci Pan równo, wszystko się u Pana klei zajebiście,a tekstowo też nie można Tuńczyku nic Ci zarzucić,ale do cholery kto podrzucił bit do So Crazy.. potem jest singlowy lock shit down z talibem- w porządku, nic więcej.... nagle wchodzi numer z Anthony Hamiltonem śpiewającym w refrenie i Proszę Państwa więcej takich rzeczy chciałoby się słuchać- jeden z lepszych jointów na płycie Don`t Stop! Zgadzam się, don`s stop 2na! Poważnym kandydatem do miana najlepszego jointa na płycie jest Comin` Thru. Klasyczny kawałek przypominający stare, dobre J5 z czasów swojej świetlności. wszystko tu gra jak należy.. dalej, im bliżej końca jest ok... podoba mi się zamysł zwrotek w Righteous Way.. album ładnie kończy eleganckie 4 be be z Ming Xia? na feacie...

ogólny obraz krążka psuje początek.. international i so crazy to jakieś dzwine wygrzewy na nową modłę- nie kupuje tego... jeżeli przetrwasz wspomniane klopsy to sięgnij.. chociaż musze przyznać, że przy dłuższym obcowaniu z płytą to przezajebiste,mega mega mega równe flow, zaczyna nudzić.. czyżby 2na strzelał do własnej bramki ?!
daję 3 mikrofony na 5 - za album 2,5, a połówkę dorzucam z szacunku do Charles Stewarta.
yo.

wtorek, 4 sierpnia 2009

świeżynki-stały cykl man!

ostatnimi czasy pojawiło się kilka albumów.. poniżej oceniam jeden z nich moim jakże trafnym okiem i przede wszystkim wytrawnym uchem.. a jakże,,

dobra, pierwsza pod nóż pójdzie wychwalana tu i ówdzie la coka nostra... gdzieś obiło mi się,że jest to najlepszy album jaki został wydany ever.. twórca tej teorii ee dobra nie ważne-marny prowokator ;p.. ja jak pewnie i Ty ogarnięty czytelniku jesteśmy daleko od takich teorii.. album jest dobry,zgodzę się,ale nic ponad.. nie zaskoczyłem się słuchając "a brand you can trust"..ex-członkowie house of pain czy non phixion dają nam to do czego nas przyzwyczaili.. mocne granie, sporo gitary, ostre,kontrowersyjne linijki.. daję 2,5 mikrofonu na 5 możliwych, o! ale polecam sprawdzić,solidna rap płyta

sobota, 1 sierpnia 2009

transfery, bajońskie sumy

najpierw były wakacje. piłkarze odpoczywali w każdej z możliwych części świata, a scouci aka skejci pracowali w każdej z możliwych części świata... prezes troszczył się o pieniążki, tuląc każde euro, a zarząd z tych jego papierków przygotował mi budżet. ja także dołożyłem do klubowej kasy sprzedając Tavlaridisa, który popełniał mega klopsy, a miałb yć filarem obrony,ta- mistrz europy :D... Davida Saugeta oraz starzejącego się Landrina. za tę trójkę dostałem 10M E.

już 1 lipca do klubu zawitał Nicolas Plestan za 8M E - wraz z Goianem miał stworzyć ścianę nie do przejścia, oraz 18-letni talent z Villareal - Santos Moran(gówniarz tygodniowo kasuje 1 tys. E)..

tydzień później w Saint-Etienne zjawiła się mam nadzieję przyszła "gwiazda" klubu. Axel Witsel, bo o nim tu mowa to 20-letni wszechstronny pomocnik rodem z belgi.technicznie jest nie do ruszenia( CR7 może mu czyścić buty, a co)... skejci twierdzą,że może stać się klasowym kopaczem, ale ja wiem to na pewno.. pod moim okiem diament zmarnować się prawa nie ma .. dodam jeszcze,że panowie w kołnierzykach zgodzili się wyłożyć 17,5M E(mój najdroższy transfer w fm? hmm... kto wie..)

w sierpniu udało mi się dorwać mój najcenniejszy skarb. patrzcie:
scouci krzyczą, że John będzie kluczowym plejerem zespołu.. Panowie, nie trzeba być fachowcem,żeby to wiedzieć..
warto dodać, że w sierpniu także, ukradłem szesnastoletniego hiszpana Marcosa Marti Pani Marti-kochającej żony i matki. wraz z mamą Marcosa ustaliliśmy,że temu "złotemu" dziecku klub będzie wypłacał 75E tygodniowo na batony i chrupki..
ok. to tyle jeżeli chodzi o wieści z francji..wpadajcie często bo jest tu fajnie i atmosfera jest fajna, jest to blog z atmosferą, dla ludzi od ludzi jak matura dla maturzystów. nie mówię "tak", ja mówię "ja"... będzie 2 tydz. jak jestem urzędasem.piję kawe 3in1, czytam projekty od 9 do 13...

yo!.wpadnij zaś bo warto.