piątek, 29 stycznia 2010

b-bob&klepa jak guru&preemo

Panie i Panowie, drodzy czytelniczy, ważny njus!!! Jeżeli dalej chcecie czytać moje gorące posty to zapraszam od dziś do końca świata (czyli do 2012) na www.zero-siedem.blogspot.com.. Jest to wspólnie planowana już od dłuższego czasu inicjatywa moja i Bobsteina aka B-Bob. W końcu udało nam się połączyć siły i stworzyć coś co będzie miało porządne pierdolnięcie. Nie obiecuję.
Mam nadzieję,że to już ostatnia zmiana po tych paru przeprowadzkach i na www.zero-siedem.blogspot.com zakotwiczę dłużej
Eloooo! Google Us Bitch!

czwartek, 21 stycznia 2010

w poszukiwaniu electro

ktoś jeszcze tego nie zna ?? 10 minut totalnej polewki, epicka produkcja



a poniżej utwór z melanżu ostatecznego, dizzee rascal  ma pierdolnięcie, utwór robi furorę!

środa, 13 stycznia 2010

klepa krytyk prezentuje vol.1:

 ***
yo w nowym roku na starym blogu.wracam tutaj ponieważ blogspot jest przyjazny, łatwiejszy w obsłudze, dodawaniu postów,filmików itd.itd... przepraszam Cię blogspocie, już nigdy się od Ciebie nie odwrócę .
***

czytaj niżej jak moim wytrawnym okiem oceniam obrazy.zaczynam od największego śmiecia

Dublerzy - słabszej polskiej komedii dawno nie widziałem lub nie przypominam sobie takowej. Przez 2 godziny czy tam ile to filmidło trwało zaśmiałem się bodajże tylko raz,a przecież jak głosi dystrybutor to "komedia jakiej jeszcze nie było!". Gonera ssie strasznie, a miał "zabijać śmiechem". Chłam ów obejrzałem do końca tylko i wyłącznie dzięki Andrzejowi Grabowskiemu, i tylko dzięki niemu wystawiam aż 1.0/5.0. Czasu straconego nie żałuje bo byłem chory!

1408 - liczyłem, że obejrzę znośne straszydło i w sumie było tak gdzieś do połowy filmu. Później, im dalej w las, napięcie topniało na rzecz efektów specjalnych. Może i straszy to gimnazjalistów, ale nie skurwiałych, kumatych, cynicznych typów. Nie bałem się po projekcji wyjść do ubikacji. Oj, gdzie się podziały tamte horrory...!!! 2.9/5.0 za pierwszą część obrazu. Nie wszystko co jest oparte na piórze Kinga musi być straszne, a 1408 rzekomo miało być..

Hallam Foe - brytyjskie kino zawsze spoko. Opowieść o wyalienowanym, posiadającym dziwną zajawkę nastolatku, tytułowym Hallamie Foe. Ta mieszanka daje nam dość prosty dramat psychologiczny. Prosty, bo bardzo przyjemnie się to ogląda. Wielkim plusem filmu jest osadzenie go właśnie w brytyjskich realiach. Uwielbiam angielski akcent i klimat. Obrazy o takiej charakterystyce mają u mnie z góry 3.0 i może być tylko lepiej. Hallam Foe zasłużył na 3.8/5.0 więc warto sprawdzić

Half Nelson - kolejny dramacik. Polskie tłumaczenie nazwy: "szkolny chwyt" ;x... Ryan Gosling został nominowany do oscara w 2007 za główną rolę męską. Oscary oscarami, straciły już na swojej wartości, ale cholera należała mu się ta statuetka. Gosling, filmowy Dan, wciela się w uzależnionego od narkotyków nauczyciela i robi to tak zajebiście, że poczułem do niego prawdziwą sympatię (no homo geje). A jak chował się gdzieś po kiblach by przyćpać to smutek wypełniał mą duszę, bez kitu, żał chłopa. Daję śmiało 4.0/5.0 , a Ryan Gosling ma ode mnie 5.0 i tłustego jointa - świetny aktor. Wiem co piszę, wdziałem go już w paru produkcjach. Aaaa właśnie, ma ktoś Fanatyka??

Dystrykt 9 -  nigdy nie pomyślałbym, że film sci-fi zrobi na mnie tak ogromne wrażenie. Ej człowieku jak w tym filmie obcy i statek kosmiczny wyglądają prawdziwie to, aż strach. Mówię wow! gdy widzę ten wielki obiekt wiszący nad miastem. Absolutnie zajebistym zabiegiem i strzałem w 10 było zastosowanie formy filmu dokumentalnego, oczywiście nie w całej produkcji. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim w tego typu filmie. Mega zaslużone 4.2/5.0

Avatar - musiałem pójść na to do kina bo przecież wszędzie o tym chuczą. Warto było bo to mega udana, naszpikowana efektami (takich jeszcze nie widziałeś!) bajka za gruby hajs. Budżet wszystkich wymienionych wyżej filmów razem wziętych jest mniejszy od tego jointa Camerona. Ten jak już się za coś bierze to z pompą, przytupem i rozmachem. Dan P. mówił mi ,że to "nowa era w kinematografii" czy jakoś tak (jak to czytasz to mnie popraw biaaatch!), a trochę się naoglądał. Ej bo w sumie jak masz lęk wysokości to w paru momentach możesz to odczuć (serio!). Więc jak szukasz prostej rozrywki - nie oczekuj wybitnej fabuły - to śmiało wal do kina. Jedynym minusem jest to nieszczęsne 3d. Niechciałbym by kino poszło właśnię w tę stronę, ale w dobie dzisiejszej brukowej kultury jest to chyba nieuniknione. Dlatego daje tyle samo co Dystryktowi - 4.2/5.0- bo tam był pomysł, a tu jest nasrane efektami. Ale jakoś tak udanie nasrane. I dlatego też z przekorą wyżej stawiam Parnassua, bo lubię ambitne kino i Monty Phytona!

Parnassus - z taka obsadą - Ledger, Depp, Law, Farrell - myślisz "aha, hoolywodzka, naszpikowana gwiazdami produkcja". Nic bardziej mylego zuchu. Terry Gilliam daje nam 2 godziny ambitej, wymagającej myślenia rozrywki i z góry zakładam, iż potencjalny widz zawiedzie się na Parnassusie. Jak pisałem, film wymaga myślenia więc znany jest już mi powód dlaczego przegrywa on w rankingach z Avatarem. Musisz też choć trochę sympatyzować z cyrkiem Phytona bo jest tego sporo w obrazie. Sporo jest też symboli i odniesień, których sam nie jestem w stanie rozkminić. Jest to film z rodzaju "muszę to zobaczyć jeszcze raz". Przyznam się, że po projekcji miałem mieszanie odczucia, ale z godziny na godzinę ocena rosła i wywindowała film na pierwsze miejsce z notą 4.3/5.0 - produkcja posiadają magię.
***

piątek, 20 listopada 2009

chapelle!!!

***
tak jest, zobaczyłem to gorące gówno, o człowieku! na jednej scenie kanye, common, talib, mos def, rootsi, the fugges, erykah, jill scott... cała rzecz zabawnie nakręcana przez komika dave chapella dla którego ogromny szacunek za ogarnięcie koncertu.. jak pięknie brzmi hip-hop na żywo, a jak lauryn śpiewa killing me softly to weź w ogóle elo stąd do tokio! nas powiedział hip-hop umarł, dave to obalił 8529 razy 100 do kwadratu!.
piękny dokument, masz okazje musisz to zobaczyć
5.0/5.0 - za hip-hop!
wow
***

środa, 18 listopada 2009

+ rozmkinka

***
aaa racja K, zapomnialem o ostatniej perełce - Lavorama lejworama flejworama - plyta roku raczej..
***
bede oglądał jak dave chappelle organizuje mega koncert! wiadomo,ze ten dokument to petarda, trzeba zobaczyć aka nadrobić zaleglosci

***
małpa- spodziewałem sie jeszcze lepszych nawijek, ale i tak jest dobrze. puszczasz "pamiętaj kto" i jarasz się bo wiesz o czy mowa.. śmiejesz się pod nosem,w końcu należysz do tego wąskiego grona, wow. magia! produkcyjnie wysoko, ale to dj-e na kilka numerów o czymś dla mnie najlepiej. korzenie dzieciaku, czarne płyty dzieciaku,ucz się dzieciaku!
...
***

piątek, 13 listopada 2009

rozkminka

ej dziś sobie rozkminilem moje ulubione polskie rap plyty.. nie bedzie tu zadnych skandali, kalibra, paktofoniki czy wzgórza.. taa pojedziesz mnie? tez sluchalem, tez sie jaralem, ale mialem o 10 lat mniej i w muzyce bylem o 10 lat w plecy....
a więc patrz(kolejność przypadkowa):

ten typ mes - alkopoligamia
eldo - eternia
ostr- jazz w wolnych chwilach
ostr - jazzurekcja
flexxip
dizkret/praktik - iq
dinal - w strefie jarania i w strefie rymowania
--------------------------------------------

hejtuj graczu!

piątek, 6 listopada 2009

life after deaf

ciekawie zapowiada się solówka pjusa, która już niebawem ukażę się na półkach... wszystko oczywiście możecie przeczytac na alkopoligamia.com ... bardzo fajna i trafiona okładka, kozacki zestaw producentów jak kix, szogun, święty, zjawin, mes, a nawet supergrupa producencka :D red&spinache podrzuciła bicik...

"na papierze" wygląda to na bardzo dobrą płytę.. zwroteczki pjusa na 2cztery7 raczej zawsze przypadały mi do gustu więc jest na co czekać.. mam nadzieje,że poraz kolejny stajnia ludzika z butelką da nam dobrą rzecz..


ale kac.

poniedziałek, 2 listopada 2009

szef ostatnich tygodni

wiadomo kto ostatnio zamiata ? odpowiedź banalna - mayer hawthorne.. przed wami obraz do ostatniego numeru z a strange arrangement.... jarać się green eyed love!

ej , a ostatnio moje koleżanki wbijają do ministerstwa i leci q-tip , a potem mayer.. jakoś tak, nie ?
sory, tak to też mógłbym grać w tym zaścianku.
pa.

niedziela, 1 listopada 2009

yo

nie będzie już cotygodniowych podsumowań bo mi się znudziły, ale bardziej bym wierzył w opcje,że jest wiele fajniejszych rzeczy do zrobienia i,że nie chce mi się tego pisać ajt.!

masz tu za to bardzo bardzo teledysk do bardzo numeru z nie bardzo bIII hovy!
obraz udany,prosty, nowojorczyk, migające odbitki w czerni i bieli, nowojorczyk... bez łańcuchów, błyskotek, za to dostojny rockafeller i pani alicja.. czuję to man!


PS. na tapecie nowy pes oznaczony numerkiem 2010. gracie?

poniedziałek, 26 października 2009

edo g - i got to have it

dziś znalazłem hip-hop

a co płynie z Twoich głośników?

yo. ha, myśleliście, że klep master kleps porzucił bloga, nic bardziej mylnego homies. jestem w sieci, aktywne życie studencko-zawodowo-towarzyskie.. aa życie studenckie to bzdura.. B klecił coś o słuchawkach. mam kossy, oldskulowy dobrze znany model porta pro i nie narzekam.. dobrze brzmią,a Ty ssiesz!!
ogólnie to być może w tym tyg. będzie kontynuacja świeżynek.. porozkminiam coś o Słabym przez duże S, slaughterhouse- nie rozumiem tego hajpu na ten album.

poniżej cotygodniowe zestawienie
1. q-tip - bo the renaissance, bo amplified i bo w tym tyg. przylatuje kamaal helyeaaah!!

2. jay-z - bo pojedyncze numery z blueprint III,bo american gangster z miszcz roc boys i bo 99 problems, petarda od ricka rubina. I got 99 problems but ... (my kicks) ain't one


3. raekwon - bo kozak ob4clII - wiem, nie jestem oryginalny,ale być nie muszę pfffffy.

dalej redman i trajby, ale co cie to obchodzi

"mega z dupy ranking wymyślony z nudów zupełnie po nic"

1. Jay-Z 14 - nowy lider

2. Q-Tip 11 pkt
Devin The Dude 11pkt
---------------------------------------------
4. Redman - 9

5. Raekwon 6
Lauryn Hill 6

7. Da Bush Babees 5
Quantic 5

Erick Sermon
5
Chubb Rock&Wordsmith 5
11. The Roots 3
A Tribe Called Quest 3
Warren G 3

KRS-One&Buckshot - 3
Moloko 3
Bob Dylan 3

2 weeks left
17.Lootpack 1
1 weeks left
Proceente 1
Mayer Hawthorne 1
Wu-Tang 1
MF Doom 1

...chęci na pisanie tegoż rankingu mam coraz mniejsze więc być może już się nie pojawi, o...
tyle.

niedziela, 18 października 2009

a co płynie z Twoich głośników? - 18.10

ej yo. nic nie piszę, tylko te cotygodniowe podsumowania.. uczelnia się zaczęła, trzeba w to grać i gonić z jednego do drugiego budynku.. wiesz co? w tym tyg. piłem każdą z trzech wersji smakowych tigera tzn. malinową (najlepsza), limonka oraz mango - najsłabsza bez dwóch zdań! ja wiem,że to kurestwo to złooo, ale dobre..do wódki,po wódce i nad ranem na kacu ! spróbuj maliny man! ale bzdury, ale bzdury.. dobraa, do dzieła..

1. raekwon - przebijał się i przebijał rae ze swoim ob4clII i w końcu w pełni zasłużenie wylądował na szczycie ;p... podsumuję krótko: warto było czekać tyle lat na kolejną część legendarnej I.. moim zdaniem materiał bez słabych momentów- wu tang !!!!!

2. q-tip - leci do mnie ze stanów kamaal the abstract - kultowy krążek wsród fanów, z nową okładką dzieciaku- dla mnie spoko, kobieta się nie jara(okładką oczywiście)...ej był rok 2001 i nie wydali płyty tipowi tylko dlatego,że nie miała potencjału komercyjnego czy coś w ten deseń.... phii... ale wygrał Q w końcu i to jest najistotniejsze!! pompatyczne stwierdzenie: miłość do muzyki zwyciężyła hoł hoł!

3.jay-z, lootpack - razem na pudle z identyczną ilością odtworzeń.. sprawdź gdzie metro szukał inspiracji, jak tnie madlib, jak dopełniają sie pan dj romes i pan mc wildchild.. głupio nie znać andidotum jak coś tam rozkminiasz w kierunku stones throw

poza podium redman, ale kogo to obchodzi

"mega z dupy ranking wymyślony z nudów zupełnie po nic"

1. Devin The Dude 11pkt
Jay-Z 11
---------------------------------------------
3. Redman - 9

4. Q-Tip 6 ---->awans z 9 pozycji
Lauryn Hill 6

6. Raekwon 5----> świeżak
Da Bush Babees 5
Quantic 5

Erick Sermon
5
Chubb Rock&Wordsmith 5
11. The Roots 3
A Tribe Called Quest 3
Warren G 3

KRS-One&Buckshot - 3
Moloko 3
Bob Dylan 3

3 weeks left
17.Lootpack 1 ----> świeżak
2 weeks left
Proceente 1
Mayer Hawthorne 1
Wu-Tang 1
MF Doom 1

uwaga! wprowadzam nową zasadę: Ci z najmniejsza ilością pkt.,a w tym wypadku to procent, mayer, wu-tang oraz mf - jeżeli przez następne 2 tyg. nie zdobędą żadnego oczka to wyjaaazd! lootpack ma 3 tyg. ponieważ debiutuje. jasne?
pa.

niedziela, 11 października 2009

a co płynie z Twoich głośników? - 11.10

yo.. ostatnio w ogóle nie raczę was wpisami.. niemoc, jesień blebleble, a tak naprawdę nie chcę mi się, leń!! jednak nie zapominam o mega z dupy rankingu, a że mamy niedzielę, za oknem ciemno,to czas na podsumowanie.

1. redman - ostatnio na tapecie "doc`s da name 2000"- album platynowy swoją drogą i swoją drogą kolejny zajebisty album reggiego nobla! masz tu singiel z tego wydawnictwa, bo maksymalnie pisać mi się nie chce, ho!. ale musisz sobie na niego wejść ponieważ: Umieszczanie filmu na stronach zostało wyłączone na żądanie

2. the roots - jest taki album, wydany już jakiś czas temu, bo w 96, a wciąż dla mnie najlepszy w obszernej dyskografii filadelfijczyków.. mowa oczywiście o "illadelph halflife" gdzie każdy numer panie to petarda, a "clones" to bomba! bomba do której został nakręcony teledysk na pełnej zajawce, miszcz klip.. universal nie pozwala wrzucać jak w przypadku redmana wieć łap sam utwór,bez obrazu....


3. jay-z - łazi za mną cały czas te parę numerów z blueprint III.. zobaczymy jak będzie wyglądał klip do numeru z aliszią , co nie?

nie na 2 lecz na 4 miejscu skład,który grał mi przez te ostatnie 7 dni....a piąteczka to q-tip kamaal!

oczywiście pora na: "mega z dupy ranking wymyślony z nudów zupełnie po nic"

1. Devin The Dude 11pkt

2. Jay-Z 10
3. Redman - 9 - awans z 8 pozycji

4. Lauryn Hill 6
5. Da Bush Babees 5
Quantic 5

Erick Sermon
5
Chubb Rock&Wordsmith 5
9. The Roots 3 ----> debiut
A Tribe Called Quest 3
Warren G 3

KRS-One&Buckshot - 3
Moloko 3
Q-Tip 3
Bob Dylan 3

16.Proceente 1 ----> debiut
Mayer Hawthorne 1
Wu-Tang 1
MF Doom 1

to tyle. siem.

poniedziałek, 5 października 2009

a co płynie z Twoich głośników ? - 4.10

trochę spóźnione,ale jak zawsze fajne podsumowanie minionego tygodnia.. nie przedłużając jedziemy:

1. jay-z - mamy blueprint 3,a na nim takie numery jak thank you, d.o.a., run this town, empire state of mind oraz so ambitious z pharrellem - to do tych kawałków będę wracał z pewnością; to te tracki sprawiają,że płyta jest fajna,a zarazem mejnstrimowa do bólu. "we are,yeah i said it we are, this is roc nation pledge of religion..."..

2. a tribe called quest - nie jestem godzien pisać o TRAJBACH.

3. proceente - proszę bardzo.. wielkie brawa dla procenta, pierwszy polak,który znalazł się na podium.. o galimatiasie pisał już bbob aka permanentny debet. o dziwo zgadzam się z jego zdaniem na temat albumu w całości.. proceente bardzo dobrze, malin producent - nijak...

dalej nasz biały pupil - mayer hawthorne, piąta pozycja dla pani lauryn hill...

przed wami główny punkt programu, legendarny:
"mega z dupy ranking wymyślony z nudów zupełnie po nic"

1. Devin The Dude 11pkt

2. Jay-Z 9 ----> skok z 7 pozycji
3. Lauryn Hill 6

4. Da Bush Babees 5
Quantic 5

Erick Sermon
5
Chubb Rock&Wordsmith 5

8.Redman 4

9. A Tribe Called Quest 3 ----> debiut
Warren G 3

KRS-One&Buckshot - 3
Moloko 3
Q-Tip 3
Bob Dylan 3

15.Proceente 1 ----> debiut
Mayer Hawthorne 1
Wu-Tang 1
MF Doom 1
-------------------------------------------------------------------------------------

tak na koniec, miły akcent, by wlać w wasze serca radość,pokój i miłość.. czyż nie pięknie wygląda tabela w lidze hiszpańskiej?
1. FC Barcelona (M,P)617:318
2. re*l madr**
617:415
3. Sevilla FC614:415

ps. a jednak nie zagrał krystiano z sevillą(tak tak, pisałem coś)

kłaniam się.

środa, 30 września 2009

mayer again and again and again + na gorąco z szpilplacu

pisałem o mayerze, pisał b-bob , TeTris, a teraz także możecie sobie poczytać na myrecordcrate o strange arrangement i tym jak sprawa wygląda oczywiście w wersji winylowej..wszystko razem tylko potwierdza,że produkcja hawthorna jest bardzo,bardzo!! jak jeszcze nie sprawdziłeś to weź nadrób zaległości bo kolejny rok studenckiego ściemniania rusza i do kombinowania zmusza.

----------------------------------------------------------------------------------

kopacze grali w lidze mistrzów(miszcz-ów).. trzeba powiedzieć,że OM ładnie się trzymało.czerwona kartka w sumie zakończyła mecz i nie będę się tu spierał czy był karny czy też nie (sądzę,że "11" to dobra decyzja)...może crist*ano nie zagra z sevillą w niedziele sasasa.. głupio się patrzy na raula wchodzącego z ławki, prawda? a casillas był i będzie wielki... niang ma za dużo roboty w ofensywie (ofenzywie- przp. jerzy engel) i wydaje mi się,że przydałby się już lucho w formie...
mega niespodzianka na san siro.. dziwny milan przegrał z zurich`em i cała europa się śmieje,chyba. meczu nie widziałem, jestem ignorantem... w tym sezonie w mediolanie jest tylko inter mimo remisu na zsyłce w kazaniu.. ważne,że mourinho był zadowolony. j.engel: nie wolno lekceważyć rosjan. mourinho popełnił klasyczny błąd poprzez nieumiejętne motywowanie piłkarzy. my w korei...
BARCA wygrywa- wiadomo,manchester też, choć to już nie takie wiadome, wiadomo dlaczego...
podoba mi się to,że fiorentina wygrały z the reds, bo tam w tej florencji mają naprawdę fajną drużynę(mutu, gilardino, montolivo, frey w bramce).. przydałby się pazzini panie prandelli,he..

----------------------------------------------------------------------------------

yo.miała być recenzja slaughterhouse, ale może nie być bo to słaba płyta, poooniżej oczekiwań! zobaczymy, czas pokaże.

tak właśnie wygląda wpis bez formy.pa

poniedziałek, 28 września 2009

a co płynie z Twoich głośników ? - 27.09

siema. dziś mega szybko polecimy z tematem bo życie pędzi,wszystko pędzi..

1. devin the dude - jest kozakiem co by dużo nie pisać/mówić.. ostatni miesiąc moich studenckich wakacji upłynął pod patronatem devin`a copeland`a biaatch!. przejarany, przezabawny rap.
"what you gonna do when the people go home/
And you wanna smoke weed but the reefer's all gone" - nuce w aucie skodzie notorycznie..pow!

2. warren g - wyszło the g files więc trzeba było to rozkminić.. i jest jakoś tak nijak. płyta nie powala, parę dobrych numerów, ale też parę gniotów- to tak na szybko w sumie.. jeszcze posłucham i wydam sprawiedliwy wyrok.. ale i tak szacunek dla warena grifina III bo to nie z pierwszej łapanki raper przecież..

3. mayer hawthorne - mayer tu, mayer tam, wszędzie mayer kur**.. no i racja.. graj nam biały chłopcze na grzebieniu czy na trąbce... cokolwiek..!

dalej multimilioner rokafela jay-z( gdzieś ten blueprint III cały czas hula w głośnikach,a co)..5 plejs dla jedynego reprezentanta polski, z warszafki proceente procent. proca!

"mega z dupy ranking wymyślony z nudów zupełnie po nic"

1. Devin The Dude 11pkt ---->absolutny lider

2. Lauryn Hill 6
3. Da Bush Babees 5
Quantic 5

Erick Sermon
5
Chubb Rock&Wordsmith 5

7. Jay-Z 4
Redman 4

9.Warren G 3 ----> debiut

KRS-One&Buckshot - 3
Moloko 3
Q-Tip 3
Bob Dylan 3

14.Mayer Hawthorne 1 ----> debiut
Wu-Tang 1
MF Doom 1

DZIŚ BEZ TELEDYSKU I NA SZYBKO O DUPĘ ROZBIĆ.. PRZYCZYNĄ TAKIEGO POSTĘPOWANIA JEST BRAK JAKIEJKOWIEK AKTYWNOŚCI ZE STRONY RZESZY CZYTELNIKÓW. STRZELAM FOCHA WIĘC.. I NA KONIEC NIE ŻEGNAM SIĘ LECZ WKLEJAM DEMOTYWATOR - PRZEMYŚLCIE SWOJE ZACHOWANIE I KAJAJCIE SIĘ.

*klikając w focie, zwiększysz focie

sobota, 26 września 2009

fajnie wiedzieć. co nie ?

atcq - i left my wallet in el segundo


dinal - zostawiłem mój portfel na malince (p.s. - byłem na malince, ooł )


tetris -portfimao


a ja zawsze zostawiam portfel w torbie K.
tyle.enjoy sobotą.

środa, 23 września 2009

mayer hawthorne - a strange arrangement

hoł hoł.. ostatnio mayer`a w trzy po trzy u Calaka wymienił "nasz" TeTris.. ja jakby nie patrzyć od dłuższego czasu jarałem się i polecałem paru osobom single oraz pojedyncze numery od sympatycznego białaska ;p a teraz dostajemy pełny album prosto ze stajni prosto buah... ekhm Stones Throw!.. a strange arrangement - mega "leciutka" soulowa produkcja,tak w sam raz żeby powspominać wakacje w te nadchodzące jesienne dni i wlać trochę słońca w duszę, hoł!

poniżej numer ze ślicznej 7'' "Just Ain't Gonna Work Out"

niedziela, 20 września 2009

a co płynie z Twoich głośników? - 20.09

yo yo word up brooklyn! kolejna niedziela, kolejne podsumowanie mimo braku chęci i ogromnego kaca.. ale let`s do it...

1. da bush babees - mocarny album gravity.. brzmienie supergrupy producenckiej the ummah(to raczej musisz wiedzieć) w takich jointach jak gravity i 3mcs ... gościnnie na majkach mos def murzyn ciągle w podróży i legenda z queens - q-tip. wiecie,że żaden z chłopaków z da bush nie urodził sie w stanach,a jak podasz gdzie drogi czytelniku hiphopowagłowo to dostaniesz nagrodę! pow!

2. jay-z - blueprint, blueprint, blueprint czyli blueprint III... dobry mainstream, album średni, hova w formie, ale włącz sobie reasonable doubt

3. redman - co jest panie reggie noble? nikt już nie daje takich funkowych pętli jak erick sermon wtedy,nikt nie ma tak czarnego humoru jak redman wtedy na whut? thee album, to był 92 człowieku, to było z def jamu człowieku!! 4,5 mikrofonu od source zobowiązuje człowieku!

a dalej zaś redman, z tym,że w duecie z methem, 5 miejsce dla raekwona- poraz kolejny zresztą...

ekhm, panie i panowie, przed wami kultowy "mega z dupy ranking wymyślony z nudów zupełnie po nic"

1. Devin The Dude 6pkt
Lauryn Hill 6

3. Da Bush Babees 5 ---->nowość
Quantic 5

Erick Sermon
5
Chubb Rock&Wordsmith 5

7. Jay-Z 4 ----> skok z 11 pozycji
Redman 4 ----> także skok w górę

9.KRS-One&Buckshot
- 3
Moloko 3
Q-Tip 3
Bob Dylan 3

13.Wu-Tang 1
MF Doom 1
----------------------------------------------------------------------------------------------

czy nowa szata cieszy Twoje oko czy też wolałbyś coś innego ?

make love.
.